Sarmatyzm ? marzenie o wielkości

sarmata2Historia Europy, zwłaszcza u schyłku średniowiecza, bogata jest w zakorzenioną w społeczeństwach i mocno rozpowszechnianą wiarę w mitologiczne pochodzenie narodu. Wiarę, która miała dodawać rangi, świadczyć o znaczeniu i roli danego kraju. Nurt ten nie ominął również Polski. Prehistoryczny lud Sarmatów miał dać początek staropolskim sarmatom. Mit ten ugruntował się wśród polskiej szlachty w szesnastym i siedemnastym wieku.

Był mocno pielęgnowany, bo wzmacniał, nie tylko wiarę w szczególną rolę Rzeczypospolitej, jako narodu, ale również przyczyniał się do integracji i umocnienia stanu szlacheckiego. Polski Sarmata to bowiem szlachcic. Człowiek o ogromnym poczuciu własnej godności i wolności. „Złota wolność szlachecka” to określenie, które mówi samo za siebie. Przywileje stanu szlacheckiego rosną, szlachta właściwie rządzi krajem. To ona decyduje o wyborze króla, bez niej nie mogą być ustanowione żadne prawa, bez niej król nie może wypowiedzieć wojny czy zawrzeć pokoju. Liberum veto, wolna elekcja to tylko jedne z licznych przykładów szlacheckich przywilejów stanowych. Nic dziwnego, że rośnie i umacnia się poczucie wartości szlachcica sarmaty. Powiedzenie, iż „szlachcic na zagrodzie, równy wojewodzie” nie jest przypadkowe. Megalomania jest nieodłączną cechą przedstawicieli polskiej szlachty. Wiara we własną wyjątkowość i mitologiczne pochodzenie łączy się z ogromną niechęcią do wszystkiego, co nowe, obce. Następuje więc bardzo drastyczne zamkniecie się na wszelkie wpływy z Europy. Polski szlachcic obawia się idei absolutyzmu, którego rozkwit w tym czasie przeżywa Zachodnia Europa. Widzi w nim zagrożenie dla swojej wolności. Krytyka wszystkiego, co obce jest więc wszechobecna. Moda, styl życia, kultura, sztuka…wszystkie te dziedziny mogą nieść ze sobą niebezpieczny zalążek absolutyzmu. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się więc odcięcie od wszelkich kontaktów z cudzoziemcami, zrezygnowanie z zagranicznych podróży czy studiów. Polskiego sarmatę z pewnością nie można nazwać człowiekiem otwartym na świat. Co więcej, jego zachowania często ocierają się o postawy ksenofobiczne. Rodzi się natomiast kult polskości, tradycji, wszystkiego, co ma swe korzenie w zamierzchłej historii. Polski sarmata przywdziewa więc żupan lub kontusz, swoje domy zdobi w gobeliny, kobierce, oddaje się polowaniom, zajazdom i pojedynkom. Wyznaje oczywiście wiarę swoich przodków, czyli katolicyzm. Nie da się ukryć, że kościół bardzo mocno utrwala w nim wiarę w mesjanistyczną rolę Rzeczypospolitej, wiarę w Polskę, jako „przedmurze chrześcijaństwa”. Sarmatyzm to nie tylko historia szesnastowiecznej i siedemnastowiecznej Polski. Jego przejawy są widoczne na przestrzeni późniejszych epok. Polska historia pokazuje, że sarmatyzm pozostawił bardzo silny rys w naszym narodowym charakterze.Wydaje się, że w dzisiejszej rzeczywistości, w zachowaniach niektórych Polaków, ich cechach oraz obyczajowości, również można doszukać się tego, co charakteryzowało najmocniej staropolskich sarmatów.